Żywność lokalna, czyli jedz to, co jadłaby twoja babcia

Lokalna żywność

I bynajmniej nie chodzi tu o tani sentymentalizm. Pokolenie naszych babć sięgało po produkty, które pochodziły z najbliższej okolicy, gdyż taka żywność była dostępna. W kuchni obecne były przyprawy i niektóre składniki pochodzące z różnych zakątków świata, lecz podstawą diety było to, co wyrosło w ogrodzie, sadzie na polu lub udało się wyhodować.

Nasze babcie sięgały po żywność lokalną – innej nie było. Co więcej, praktycznie nie funkcjonował przemysł spożywczy, więc produkty jedzone w domu przygotowywano samemu z produktów własnych lub nabytych w czasie lokalnego targu. Dziś dostępne są produkty z każdego zakątka świata, więc dlaczego mamy oddawać zdobycze naszej cywilizacji i odmawiać sobie bananów czy oleju kokosowego? Jakie korzyści płyną w sięgania po żywność lokalną i regionalną?

Po prostu smacznie i zdrowo

Smak jest zapewne pierwszym czynnikiem, który decyduje o wyborze produktu spożywczego. Na receptury wg, których produkowane są produkty lokalne i regionalne pracowały pokolenia. Pieczołowicie dobierano proporcje składników, doskonalono techniki przygotowywania, szukano przypraw, które wzbogaciłyby smak. Wynikiem tych zabiegów są ciekawe i dopracowane dania. Dodatkowo ze względu na niski stopień przetworzenia owe produkty dostarczają naszemu organizmowi niezbędnych składników odżywczych. Warto wybierać produkty lokalne również z innych powodów.

 

Żywność regionalnaCzy warto się odróżniać w zunifikowanym świecie?

Podróże kształcą i wzbogacają pod warunkiem, że w ich czasie uda się nam zobaczyć coś nowego, doświadczyć czegoś nieoczywistego. Doświadczenia kulinarne są chyba jedną z przystępniejszych form zbliżenia się do innej kultury. Język stołu jest uniwersalny – wszyscy mamy takie same kubki smakowe. Zapewne, dlatego w czasie podróży chętnie sięgamy po potrawy, z których znany jest dany region. Dziedzictwo kulinarne jest częścią dziedzictwa kulturowego regionu. Warto tę odmienność pielęgnować, abyśmy nie byli skazani na restauracje typu fast food i plastikową, wszędzie dostępną, taką samą, nudną i niesmaczną żywność.

Jestem eko – wybieram żywność lokalną.

Lokalne przetworyCzy zastanawialiście się kiedyś ile kilometrów musi przebyć dany produkt zanim trafi na Wasz stół? Ile paliwa spali statek, pociąg, ciężarówka dowożąc np. banany do pobliskiego sklepu? Ile zanieczyszczeń zostanie wyemitowanych do powietrza? Jak przykładowy banan musi być przygotowany, aby dotarł świeży i dojrzały? Czy zmywacie z jego skórki środki grzybobójcze przed jedzeniem? A co dzieje się z plastikiem, papierem i innymi materiałami, w które zapakowany jest dany produkt w czasie długiego transportu. Wybierając lokalne produkty ograniczacie szkodliwe dla środowiska skutki transportu żywności po całym świecie.

 

Żywność regionalna to również dbanie o bioróżnorodność planety. Być może jeden niekupiony słoik modnego oleju kokosowego to ocalone drzewo w lesie tropikalnym, które nie zostało wycięte pod uprawy palmy kokosowej. Slogan myśl „globalnie działaj lokalnie” pasuje tu idealnie. Od naszych codziennych decyzji zależy, w jakim stanie zostawimy środowisko naturalne dla przyszłych pokoleń. Mając ten fakt na uwadze wybierajmy lokalne i regionalne produkty.

Smaki naszego regionu

W województwie mazowieckim i lubelskim (na granicach, których mieści się nasza firma) jest łącznie 300 produktów wpisanych na ministerialną Listę Produktów Tradycyjnych. Będąc w naszej okolicy warto poszukać Zawijaków wygnanowskich, cebularzy lubelskich, Kulebiaka generałowej Kickiej, Czarnej kiszki ze Starych Litewnik czy bendzwałów szlacheckich. Warto również wybrać naszą konfiturę poziomkową również widniejącą na ów liście.

Każdy region obfituje również w lokalne danie o wpisanie, których na Ministerialną Listę nikt się nie pokusił. W naszej najbliższej okolicy popularna jest zupa wiśniowa zabielana śmietaną, podawana z ziemniakami okraszanymi skwarkami. Okoliczni mieszkańcy mówią na nią barszcz – bo wszystkie kwaśne zupy to barszcz.

Komentuj