Zapraszamy do nas: Kazimierz Dolny

Będąc w Kazimierzu Dolnym większość z nas swoje pierwsze kroki kieruje na rynek później na Zamek, Górę Trzech Krzyży. Wybieramy się na spacer promenadą. Czasami warto jest zboczyć z utartych szlaków i zobaczyć coś innego.

 

DWA CMENTARZE

Cmentarz parafialny w Kazimierzu jest jedną z najpiękniejszych nekropolii w kraju. Położony na stoku wzgórza porośniętego drzewami, przedzielony wąwozem, którego zbocza łączy most.

Miejsce na cmentarz parafialny św. Jana w Kazimierzu Dolnym zostało wybrane w 1798r., jednak poświęcenie cmentarza odbyło się dopiero w 1869r. z udziałem kazimierskiego proboszcza, ks. Jana Szczepańskiego. Do tego czasu funkcjonował stary cmentarz, znajdujący się na zboczu wzgórza zamkowego, za kościołem farnym. Nowa część cmentarza (w górze za starą) została poświęcona w 1924r. Oddzielona była początkowo głębokim wąwozem, w latach 50-tych obie części połączono murowanym kamiennym mostem arkadowym projektu arch. Karola Sicińskiego.

Jak trafić

Stojąc na rynku trzeba skierować się na , minąć Muzeum Nadwiślańskie i ulicą Klasztorną dojść pod Klasztor pod wezwaniem Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, następnie prosto w ulicę Cmentarną, która zaprowadzi nas już na cmentarz parafialny.

 

DĄB KRÓLA KAZIMIERZA

Za Dwoma Cmentarzami na zakręcie rośnie dąb. Miejsce to nie jest przypadkowe. Ponoć rósł tu kiedyś dąb z czasów Króla Kazimierza Wielkiego. Niestety w 1944 został on zniszczony przez wycofujące się za Wisłę wojska niemieckie. Nie chcieli oni zostawić za sobą tego doskonałego punktu obserwacyjnego. Do dnia dzisiejszego pozostały fragmenty muru, który stanowił “plombę” wypełniającą ubytki w potężnym pniu dębu króla Kazimierza. Po wojnie w roku 1948 puławski leśnik, inż. Zdzisław Wilusz postanowił wskrzesić tradycję dębu króla Kazimierza i razem z uczniami tutejszej szkoły na miejscu starego posadził nowe drzewko, które do dnia dzisiejszego urosło do imponujących rozmiarów.

Jak trafić

Stojąc na rynku trzeba skierować się na XXX, minąć Muzeum Nadwiślańskie i ulicą Klasztorną dojść pod Klasztor pw Zwiastowania Najświętszej Marii Panny, następnie prosto w ulicę Cmentarną, która zaprowadzi nas na cmentarz parafialny. Wychodząc z cmentarza trzeba skierować się na ul. Dębowe Góry przy której znajduje się dąb.

CMENTARZ ŻYDOWSKI

Zdjęcie pobrane z www.kazimierz-dolny.pl

Cmentarz usytuowany jest w lesie bukowym, pomiędzy drzewami rozsiane są stele, pionowe płyty nagrobne.

Cmentarz żydowski w Czerniawach powstał w 1851 roku i został całkowicie zdewastowany na początku II wojny światowej. Kazimierscy Żydzi zostali zmuszeni przez niemieckich okupantów do wyrywania zabytkowych macew, czyli płyt nagrobnych, a następnie wybrukowania nimi terenów wokół Klasztoru oo. Reformatorów, w którym podczas wojny mieściło się więzienie i siedziba Gestapo. Napisy i polichromie na macewach miały być ścierane i skuwane, ale Antoni Michalak wpadł na pomysł, jak chociaż w części uratować nagrobki. Udało mu się przekonać Niemców, że położenie macew awersem do ziemi zaoszczędzi im sporo czasu i przyśpieszy akcję likwidacji cmentarzy żydowskich okolicy Kazimierza.

W latach 80-tych ubiegłego wieku zaczęto wydobywać nagrobki, cześć z nich zachowała się w dobrym stanie, nienaruszone zostały płaskorzeźby i inskrypcje.  Z odzyskanych macew na cmentarzu w Czerniawach zbudowano pomnik wzorowany na jerozolimskiej ścianie płaczu. Kazimierska ściana płaczu pęka po środku, pękniecie symbolizować ma los polskich i kazimierskich Żydów. Zgodnie z obowiązującym na cmentarzach żydowskich podziałem na części męskie i kobiece, po lewej stronie pęknięcia umieszczono nagrobki kobiet, zaś po prawej nagrobki mężczyzn. Nagrobki znajdują się po obu stronach ściany.

Cytowane ze złotaproporcja.pl

 

Jak trafić

Stojąc na rynku trzeba skierować się na w ulicę Lubelską, iść cały czas prosto.  Na skrzyżowaniu prosto ulicą Czerniawy, która doprowadzi nas do cmentarza. Na ten spacer ulicami Kazimierza trzeba przeznaczyć ok. 20 min. w jedną stronę.

OKALE

Zdjęcie pobrane z www.panoramio.com (jorgex)

To miejsce dla osób, które poszukują w Kazimierzu spokoju i kojącego widoku na Wisłę. Po drodze można zboczyć na punkt widokowy w Albrechtówce a później do Męćmierza – maleńkiej wsi, którą upodobał sobie Daniel Olbrychski. Na końcu stoi drawniany wiatrak, a za nim rozciera się bajeczny widok na największą rzekę w Polsce i Janowiec. Spacer ten zajmie ok. 1 h w jedną stronę.

 

Jak trafić

Stojąc na rynku trzeba skierować się w kierunku Wisły na promenadę lub na XXX ulicę Krakowską (minąć Muzeum Nadwiślańskie i ulicą Klasztorną dojść pod Klasztor pw Zwiastowania Najświętszej Marii Panny tu w prawo w Krakowską). Obie drogi zaprowadzą do starych kamieniołomów, które trzeba minąć i iść dalej prosto nad Wisłą. Można również kierować się drogowskazami na Męćmierz. Wiatrak jest na końcu ulicy Okale.

Komentuj