Religijne zwyczaje związane z pierwszymi pracami polowymi

fot. Józef Chełmoński „Orka”

Przyszła wiosna i czas  na prace  polowe. Jeszcze  nie tak dawno od ich rezultatu zależało często życie  całej rodziny, czy będą głodować, czy żyć w dostatku.

Dlatego gospodarze dokładali wszelkich starań, aby plony były obite. Starania były dwojakie. Jak mawiał św. Augustyn z Hippony:

„Pracuj tak, jakby wszystko zależało od ciebie ale ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga.”

Istniało  wiele zwyczajów i obrzędów, które miały zapewnić boską przychylność, a więc pomyślność  i obfitość plonów:

  • Kiedy gospodarz wyjeżdżał do pierwszej orki gospodyni kropiła wodą święcona  konie i pług.
  • Gospodarz kropił konie, aby mu nie pobłądziły w polu.
  • Pod pierwszą skibę wkładano  ziele z ziół święconych w dzień Matki Boskiej Zielnej.
  • Do ziarna przeznaczonego na siew dodawano ziarno z kłosów  poświęconych na Zielną.
  • W czasie siewy nie należało nic mówić.
  • Dobrze było rozpocząć prace w sobotę , bo był to dzień poświęcony Matce Boskiej, a niewskazane były poniedziałek i piątek.

Dziś w naszej okolicy te zwyczaje zanikły. Czy u Was są wciąż żywe?