fbpx
Przejdź do treści

Piłka nożna- sport, który łączy rodzinę w kuchni

    Artykuł został przygotowany przez Prezesa Akademii Piłkarskie Perełki Karolinę Majewską @mama_na_boisku.

    Nie od dziś wiadomo, że każdy sport łączy ludzi, zwłaszcza ten drużynowy. Czy sport może połączyć ludzi w kuchni? Oczywiście!

    Każdy doskonale zdaje sobie sprawę jak ważne w życiu sportowca jest odżywianie zwłaszcza na etapie najmłodszych lat. Pierwszym źródłem wiedzy są rodzice i to właśni oni w głównej mierze odpowiadają nie tylko za to co dzieci jedzą lecz również za to co wybierają. Budowanie nawyków żywieniowych u dziecka rozpoczyna się tak naprawdę już od najmłodszych lat – wieku niemowlęcego. Zazwyczaj wtedy zaczynamy proces „przemycania” dzieciom warzyw i owoców. Oczywiście jest to o wiele łatwiejsza opcja niż przekonywanie już kilkulatka, który ma o wiele więcej do powiedzenia i świadomie chce już o sobie stanowić. Pytanie co z dziećmi, które mają kilka bądź kilkanaście lat i wciąż niechętnie próbują warzyw czy też owoców?

    Rodzice są w życiu DZIECI najważniejsi nie tylko ze względów emocjonalnych. To oni są naszymi drogowskazami i „wujkiem Google”. To od nich tak naprawdę zależy nie tylko to, jak ukształtują nasze osobowości lecz również jak zbudują naszą świadomość w kwestii odżywiania.

    Rodzic sportowca to rodzic, który ma zdecydowanie bardziej pod „górkę”. Oprócz nieustannej roli psychologa, przyjaciela oraz zwyczajnie rodzica ma też za zadanie zostać dietetykiem dziecka.

    Budowanie nawyków można porównać do meczu: rozpoczynasz mecz z nadzieją że to ty dziś wygrasz, a po pierwszej połowie schodzisz do szatni i chcesz schować się przed światem.  Nie jest łatwo ot tak podać dziecku brokuł oznajmiając „od dziś zdrowo jemy”.

    Wyszukiwanie, modyfikowanie i testowanie przepisów, które pozwolą urozmaicać dietę młodego sportowca to codzienność w życiu świadomych rodziców. Niestety, ale zanim będziemy edukować swoją pociechę musimy najpierw odbyć lekcję z samym sobą. Często idziemy na łatwiznę „nie chce, niech nie je”, „Ty też w jego wieku nie jadłaś brokułów”. Itp. A prawda jest taka, że nikt mi ich nie podał tak, aby zachęciły mnie one do spróbowania.

    Dlatego to czy Twoje dziecko spróbuje warzyw zależy głównie od Ciebie, to jakie nawyki żywieniowe wyrobi również. Krem z dyni w towarzystwie suszonych pomidorów to największy hit u młodych sportowców,  koktajl z brokułu, banana i kiwi również. Problem tkwi w lenistwie nas rodziców. Jest wiele kreatywnych sposobów na to, aby podać dziecku dany produkt w taki sposób, który zachęci go do współpracy a my nie otrzymamy  „czerwonej kartki”.

    Piłka nożna to sport, który łączy kuchnię z boiskiem i to świadomie. Rodzic młodego piłkarza musi zaopatrzyć spiżarnię w domu tylko w dobre produkty, tworząc dodatkowo z nich dania, które pokochają nasi sportowcy. Podsuwając mu wprost pod rękę pożywne koktajle, kanapki czy zdrowe batony. Nie po to, aby cieszyć się że moje dziecko jest fit, lecz po to aby być w przyszłości spokojniejszym o jego formę i zdrowie. „Gotowce” nie sprawdzają się, nie zapewniają paliwa na dłużej i to nie tylko młodym sportowcom, lecz każdemu z nas. Początek sukcesu rodzi się właśnie w każdej kuchni w domu. Pamiętaj- traktuj swoje dziecko jak istotę myślącą- kto chce jeść danie, które mu nie smakuje? Nikt. Dlatego postaraj się. Dodaj przypraw. Inspiruj się. Szukaj informacji i przepisów. Spraw aby danie było pyszne, nieważne, że zrobione z samych warzyw 😉. Ma być pyszne dla Ciebie i dla dziecka. Pytaj co mu najbardziej smakowało w daniu. Do dzieła!