Jak zachęcić dziecko do uprawiania sportu

Artykuł został przygotowany przez trenera personalnego Ilonę Brusilo @ilonabrusilo.

Każdy rodzic wie, że aktywność fizyczna jest niezwykle ważnym bodźcem do prawidłowego rozwoju dziecka. Wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, że sport kształtuje charakter, pomaga w nauce, wspiera w budowaniu relacji, a przy okazji pozwala uniknąć wielu chorób cywilizacyjnych. Jednak problem pojawia się gdy trzeba tę aktywność wprowadzić w życie i konsekwentnie ją wykonywać. 

O ile w pierwszych latach życia dziecka nie stanowi to problemu to z czasem zachęcić dziecko do ruchu jest coraz trudniej. Nie pomaga nam w tym siedzenie w szkolnych ławkach, nudne lekcje WF-u, absorbujące smartfony, zapchany do granic możliwości codzienny grafik i szeroko uskuteczniany siedzący tryb życia.

Zdradzę Wam dziś swoje triki na to jak zachęcić młodego człowieka do ruchu, w każdym możliwym wydaniu.
Nazywam się Ilona Brusiło. Jestem trenerką, osobą aktywnie uprawiającą sport, mamą nastolatki, z którą każdego dnia dzielę miłość do sportu. Od lat pracuję z kobietami, pomagam im utrzymać aktywność w ciąży, przejść przez połóg, a potem godzić pasję do sportu z życiem codziennym. Własne doświadczenia, lata obserwacji i dużo przeczytanych książek pozwoliły mi wyciągnąć kilka ciekawych wniosków.

Czym skorupka za młodu… 

Pierwsze dwa lata życia dziecka to nie tylko nabywanie podstawowych umiejętności niezbędnych do przeżycia, ale także kształtowanie się osobowości. To moment gdy pojawiają się pierwsze zainteresowania i preferencje. I tu powinno zapalić się światełko! Trudno interesować się tym czego nie znasz, czego nigdy nie widziałeś/łąś. A gdyby tak właśnie wtedy “pokazać dziecku sport”?
Pracuję z kobietami po ciąży. Nasza współpraca zazwyczaj trwa latami, więc mam okazję obserwować ich dzieci na różnych etapach rozwoju. Jedne z nich ćwiczą w obecności dziecka, inne traktują trening jako czas dla siebie. Obie opcje są ok! Zauważyłam jednak pewną prawidłowość.
Dzieci, które miały w swoim polu widzenia matkę, która ćwiczy wykazywały dużo większe zainteresowanie sprzętem sportowym i ćwiczeniami niż te dzieci, dla których aktywność fizyczna matki była obca. Choć maluchy były zajęte sobą albo opiekował się nimi inny dorosły, zupełnie nie były zainteresowane matką wykonującą ćwiczenia to po kilku miesiącach umiały prawidłowo użyć podstawowych sprzętów sportowych i podejmowały próbę odwzorowania ruchów, które wykonywała matka. Dzieci do doskonali obserwatorzy. Powielają zachowania, które widzą w swoim otoczeniu. Jeśli chcesz, by Twoje dziecko pokochało sport, niech widzi Ciebie w ruchu od pierwszych dni życia.

Z kim przystajesz takim się stajesz…
Środowisko, w którym się wychowujemy na ogromy wpływ na to kim jesteśmy. Zainteresowania rówieśników przekładają się na to czym interesuje się nasze dziecko. Każdy człowiek potrzebuje innych ludzi, akceptacji grupy by czuć się komfortowo i bezpiecznie. Zainteresowania są elementem, który łączy. Jeśli Twoje dziecko będzie przebywało w aktywnej fizycznie grupie rówieśniczej to prawdopodobnie z automatu podchwyci zainteresowania innych dzieci. Jeśli dodatkowo te zainteresowania zostaną umocnione i pozytywnie przyjęte w domu szansa na odkrycie w sobie sportowej pasji rośnie.

Wyssane z mlekiem matki…
Jeśli zależy Ci na tym, by Twoje dziecko chciało uprawiać sport to pokaż mu jak to robisz. Nie mów dziecku co i jak ma robić, nie ciśnij, nie bądź teoretykiem, nie bądź tylko szoferem, który wozi dziecko na zajęcia do najlepszych trenerów w mieście… Po prostu pokaż jak to wygląda w Twoim wydaniu.
W pierwszych latach życia to rodzic jest superbohaterem swojego dziecka – to właśnie Ty. Zabierz je na swój trening, niech zobaczy radość z uprawiania sportu, ale też ból, który mu towarzyszy. Pokaż swoje sukcesy, zabieraj na zawody, w których bierzesz udział, pozwól żyć swoją pasją. Twoje dziecko nie musi brać udziału w tych aktywnościach (no chyba, że chce) ale niech widzi, że sport to pozytywne emocje i dobra zabawa.
Nawet nie zdajesz sobie z tego sprawy jak twoje nawyki i zachowanie wpływają na postrzeganie rzeczywistości przez Twoje potomstwo. Ja też tego nie wiedziałam, do momentu gdy moje dziecko nie musiało zrobić prezentacji na angielski o swoim ulubionym sportowcu. Łzy stanęły mi oczach gdy zobaczyłam nagłówek My mom – My hero. Gdy inne dzieci wymianiały sukcesy Anity Włodarczyk i wyliczały gole Lewandowskiego moja córka opowiadała o tym jak jej mama pokonywała swoje pierwsze ultra, jak walczyła o wynik na maratonie i jak płakała gdy wygrała swój pierwszy bieg.
Wtedy zrozumiałam jaką rodzice mają moc. Jak ogromny wpływ mamy na to kim są nasze dzieci.

Razem najlepiej….
Od zawsze uważam, że sport… szeroko rozumiany to najlepszy i najtańszy sposób na wspólne spędzanie czasu. Nic nie kosztuje nas wspólny spacer, bieganie po parku, pływanie latem w jeziorze. Zysk jest ogromny. Taki wspólny czas to piękne wspomnienia w dorosłym życiu, to cudowne relacje i niesamowita więź z dzieckiem.
Razem z dzieckiem można robić wspaniałe rzeczy. Oferta płatnych i bezpłatnych zajęć sportowych dla rodzica i dziecka jest naprawdę ogromna. Jedyne czego nam czasem brakuje to wiedzy o dostępności i pomysłu na to co można robić razem.
Ja chodzę z córką na boks, na zajęcia pole dance, rodzinnie wychodzimy na basen, pływamy na żaglach i kajakach lub idziemy na ściankę wspinaczkową. Wypadamy na wycieczki rowerowe albo łączymy aktywności – ja biegnę, ona jedzie rowerem. Wspólnie kibicujemy na biegach albo pracujemy na nich jako wolontariuszki. Jedyne co nas może ograniczyć to wyobraźnia.

Pozwól próbować…

Dzieci kochają różnorodność i nie lubią nudy. Z natury są ciekawe świata i zadają miliony pytań. Pielęgnuj tę ciekawość w sporcie. Pokazuj różne opcje, dawaj możliwości. Nie wszystko jest dla każdego i nie każdy we wszystkim się odnajduje. Czasami potrzeba trochę czasu i kilku prób, by znaleźć swoją dyscyplinę.
Jeśli chcesz pomóc swojemu dziecku w znalezieniu sportowej pasji poświęć dużo czasu na rozmowę, słuchaj uważnie tego co do Ciebie mówi, łap emocje, które temu towarzyszą. Jeśli spróbujecie czegoś pierwszy raz zostaw dziecku przestrzeń na oswojenie nowej aktywności. Jeśli uzna, że to nie dla niego uszanuj ten wybór i szukajcie dalej.

Podsumowując… chciałam podkreślić, że w pierwszych latach rodzicielstwa rodzic jest sterem, a dziecko jest okrętem. To Ty sterze decydujesz czy pozwolisz okrętowi wypłynąć na głębokie wody i sprawdzić co znajduje się daleko za horyzontem. To właśnie ster ustawia okręt z wiatrem lub pod wiatr. Gdy steru zabraknie okręt dryfuje, ale gdy jest rośnie szansa na zdobycie nowego lądu.

Zatem flaga na maszt i ruszamy w tę długą, ale za to piękną podróż!